Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

W ramach naszej prywatnej inicjatywy "Zwiedzamy ciekawe miejsca w Polsce" wybraliśmy się tym razem zobaczyć oblężenie Malborka. Albo jak nazywali wydarzenie gospodarze - Belagerung der Marienburg. Oblężenie to impreza organizowana przez grupy rekonstruktorskie i Muzeum Zamkowe w Malborku tydzień po rekonstrukcji bitwy pod grunwaldem. Wydarzeniu towarzyszy również od kliku lat Festiwal Kultury Średniowiecznej. W tym roku oblężenie odbywało się 25 raz. Z przykrością przyznaję, że nie jestem pewien, czy chodzi jedynie o liczbę rekonstrukcji, czy wlicza się do niej również podejście z 1410 roku.

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Wyjazd do Malborka to z Warszawy 3 godziny samochodem. Bilety na nocne zwiedzanie zamku mieliśmy zarezerwowane na godz. 20, a rekonstrukcja oblężenia zaczynała się o 22 i trwała do północy. Wystarczyło więc zakończyć pracę w okolicy 14, żeby dotrzeć na miejsce na tyle wcześnie, żeby mieć przed rozpoczęciem zwiedzania jeszcze chwilę na obejście obiektów festiwalowych. Niestey za mało, żeby wziąć udział w jakichś warsztatach. Trudno. następnym razem.

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Z pogodą trafiliśmy idealnie. Było ciepło i słonecznie. Zamek tonął w złotym świetle zachodzącego słońca, a my przechadzaliśmy się dookoła obiektu oglądając, to co rzemieślnicy, rekonstruktorzy, muzealnicy o pasjonaci historii mieli do zaoferowania. Program festiwalu obfitował w atrakcje. Można było wziąć na rękę sowę lub sokoła. Można było zobaczyć pokaz strzelania z trebusza lub balisty. Można było posłuchać o średniowiecznym uzbrojeniu. Były warsztaty, pokazy i nieodłączna przy takich okazjach umiarkowanie stylizowana gastronomia. Całość sprawiała dobre wrażenie. Wydaje mi się, że po części dlatego, że na terenie festiwalu nie było stoisk z chińską tandetą, plastikowymi świecidełkami, itp. Takie stragany zostały po drugiej stronie muru.

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Zwiedzanie zorganizowane było w sposób dość klasyczny - grupę prowadziła przewodniczka ubrana w strój z epoki opowiadając zarówno ogólnie o zamku i Krzyżakach (właścieiwe to o Zakonie Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie) w Polsce, jak i o poszczególnych mijanych po drodze miejscach. Po przekroczeniu mostu zwodzonego i groźnie wyglądającej bramy okazało się jednak, że muzeum oferuje nieco więcej. Na dziedzińcu i w poszczególnych pomieszczeniach, przez które nas prowadzono rekonstruktorzy odtwarzali codzienność funkcjonowania zamku w XV wieku. Była musztra knechtów, na których sierżant klął po niemiecku. Był lazaret, w którym nie znano znieczuleń i większość chorób leczono modlitwą. Był karcer, do którego trafił i z którego niudolnie uciekał złodziej/żebrak. Była uczta na sali balowej oraz narada wojenna w sali rycerskiej. A wokół kaplicy kręciło się zakapturzone widmo. Całość robiła naprawdę dobre wrażenie, szczególnie, że wieczorem zamek jest bardzo gustownie oświetlony. Jedyne, czego mi w tym całym spektaklu zabrakło, to muzyka. Wśród tych ponad 700-letnich murów koniecznie powinny się moim zdaniem nieść chorały gregoriańskie.

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Zwiedzanie skończyło się po niespełna 2 godzinach, co dało nam akurat tyle czasu, żeby przemieścić się na podzamcze i zająć miejsca na widowni. Inscenizacja miała naprawdę spory rozmach. Szczególnie jak na imprezę nieprofesjonalną (Rekonstruktorzy co prawda dostają za udział pieniądze, ale to w żadnym wypadku nie jest praca). Pole bitwy zdobiła scenografia pozwalajaca zorientować się w przestrzeni. Ogólny opis wydarzeń prowadzących do tego, jak w ogóle doszło do oblężenia, a szerzej, jak doszło do wojny i obecności zakonu na ziemiach polskich tłumaczył lektor. W trakcie poszczególnych scen spektaklu głos zabierali aktorzy. Pomiędzy scenami wydarzenia streszczał zespół muzyczny grający na żywo i pełniący funkcję zbliżoną do churu w antycznym teatrze greckim. Widzieliśmy przemarsze wojsk, potyczki konnych rycerzy na kopie, pojedynki pieszych rycerzy na miecze i w pełnych zbrojach, szarże, pościgi, wybuchy pirotechniki, wystrzały dział oblężniczych i na sam koniec walną bitwę. Całość była naprawdę imponująca. Choreografia takiego wydarzenia to naprawdę skomplikowany projekt. Jedyne, co trąciło myszką to łucznicy. Strzały wyglądały śmiesznie, niosły dziwnie blisko i ogólnie rzecz biorąc nie sprawiały wrażenia czegoś, co mogłoby zdecydować o losach bitwy. Z drugiej strony, doskonale rozumiem, że nie można było pozwolić łucznikom strzelać prawdziwymi strzałami, bo okoliczne szpitale nie wyrobiłyby z obsługą ofiar tak realistycznej rekonstrukcji.

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Po wielkiej, walnej bitwie pod murami okazało się to, co zwykle. Polacy zamku nie zdobyli i musieli odejść. Późniejszy pokój nie był zbyt korzystny, a kolejna wojna z zakonem wybuchła już w 1414 roku. Ostatecznie zamek w Malborku trafił w ręce Królestwa Polskiego podczas wojny trzynastoletniej trwającej w latach 1454-66, ale właściwei bez walki. Oddali go Polakom najemnicy, którym Zakon Krzyżacki nie płacił na czas za służbę.

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Oblężenie Malborka

Wydarzenie zamknął pokaz fire show, po którym ruszyliśmy do domu. Zdążyliśmy wrócić i położyć się przed wschodem słońca. Za rok trzeba będzie pomyśleć o wybraniu się na inscenizację bitwy pod Grunwaldem.

← Poprzedni post ↵ Wróć do spisu wypraw
Wszystkie: Mikrowyprawy